Iran wznawia ataki na sojuszników USA w Zatoce po siedmiu nocach amerykańskich bombardowań (eco.sapo.pt)
- Iran uderzył w Kuwejt: trafiono odsalarnię, lotnisko zawiesiło działalność.
- Strażnicy Rewolucji zniszczyli radar w Ali Al Salem i zaatakowali Camp Arifjan.
- Zaatakowano także Bahrajn, rzekomo bazę amerykańskich myśliwców.
- USA wprowadzają blokadę morską; Iran grozi statkom w Cieśninie Ormuskiej.
- Ceny ropy wzrosły o ponad 4% do maksimum w miesiącu.
- Trump grozi szerszymi nalotami i możliwą inwazją lądową.
"Iran wznowił w sobotę ataki na sojuszników USA w Zatoce po siódmej z rzędu nocy amerykańskich bombardowań irańskich obiektów wojskowych, w tym infrastruktury logistycznej. Głównym celem był Kuwejt: trafiono odsalarnię, a międzynarodowy port lotniczy zawiesił operacje z powodu powtarzających się zagrożeń rakietowych i dronowych. Irańscy Strażnicy Rewolucji przyznali się do ataków na amerykańskie centrum wsparcia wojskowego w Camp Arifjan i zniszczenia radaru w bazie lotniczej Ali Al Salem w Kuwejcie. Zgłoszono także ataki w Bahrajnie. Napięcia rozciągają się na ruch morski: USA wprowadzają blokadę morską, a Iran atakuje statki naruszające jego zasady nawigacji w Cieśninie Ormuskiej, przez którą przepływa jedna piąta światowej ropy. Ceny ropy wzrosły w piątek o ponad 4%."
brak komentarzy.